czwartek, 31 stycznia 2013

Nowy czlonek rodziny i wyroznienie.

Moj niebyt byl nastepstwem niezbyt dobrego nastroju, calkowitego braku weny tworczej i ochoty na cokolwiek. Wiem, taki paskudny marazm, zdawaloby sie jesienny, a jednak mnie wciaz trzyma. Nowy Rok rozpoczelam w nastroju wyzej opisanym i teraz obawiam sie, ze caly rok taki bedzie. Pierwsze promyki slonca wpadajace w nasze okna, swieze rzeskie, juz prawie wiosenne powietrze powoli zmieniaja myslenie i gdzies w srodku budzi sie chec do zycia.
A teraz jeszcze te spacerki, ktore staly sie obowiazkowe za sprawa naszego nowego czlonka rodziny, naszego nowego malego przyjaciela- Bruna.
Bruno to czteromiesieczny szczeniak rasy syberian husky, w ktorym zakochalismy sie od pierwszego wejrzenia i w taki oto sposob zamieszkal w naszym domu i juz w naszych sercach.



Jakis czas temu otrzymalam moje pierwsze wyroznienie od Beaty z bloga Aniol...i cala reszta. Serdecznie dziekuje za nie, bardzo sie ciesze, ze komus podobaja sie moje prace i to, co robie.
Zasady przyjecia wyroznienia polegaja na odpowiedzeniu na kilka pytan i wytypowaniu kolejnych osob do wyroznienia.
"Wyróżnienie Liebster Blog otrzymywane jest od innego blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę". Jest przyznawane dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechniania. Osoba z wyróżnionego bloga odpowiada na 11 pytań zadanych przez osobę, która blog wyróżniła. Następnie również wyróżnia 11 osób (informuje je o tym wyróżnieniu) i zadaje 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, z którego otrzymało się wyróżnienie."

Oto pytania Beaty i moje odpowiedzi:

1. Jaki jest kolor Twoich oczu?
Zielony.
2. Czy jadasz czasem chleb z maslem i czosnkiem?
Czasem mi sie zdarza, szczegolnie kiedy lapie mnie przeziebienie.
3.Czy lubisz i zbierasz anioly?
Uwielbiam anioly, szyje rozne, z pomoca meza robie z drewna. A co do zbierania, mam kilkanascie, jednak wiekszosc to prezenty. Sama raczej rzadko kupuje.
4. Czy jestes wrazliwa?
Chyba za bardzo, ostatnio pytalam meza czy to wada czy zaleta. Czasem ciezko z ta nadmierna wrazliwoscia zyc.
5. Czy chodzisz na spacery?
Jak pisalam w poscie wyzej, teraz to obowiazek, Bruno wymaga 6 spacerow dziennie. To chyba dobrze dla naszego zdrowia i figury(ha, ha)
6. Co myslisz o mundurkach szkolnych dla dzieci?
Pomysl doskonaly w miom mniemaniu, wszystkie dzieciaki sa rowne.
7. Jakim kolorem lakieru malujesz paznokcie?
Niestety albo "stety" ten temat jest mi obcy, nie maluje paznokci( no i jeszcze sie zrymowalo, a ja za rymami nie przepadam)
8.Pijesz kawe rozpuszczalna, sypana czy z expresu?
Kawa to moje hobby, tak sie zawsze smieje. W zyciu moim rodzaje pitej przeze mnie kawy nastepuja falowo. Najpierw byla tylko i wylacznie kawa sypana, bez mleka i cukru. Pozniej juz mleko do niej doszlo. Kolejny etap to rozpuszczalna z mlekiem i teraz tego sie trzymam. Mam jednak plan kupic sobie mlynek i mielic kawe bezposrednio przed zaparzeniem, wtedy to dopiero kawa-ten zapach w calym domu.
9. Masz prawo jazdy?
Niestety w tej kwestii jestem uposledzona w stopniu glebokim, ale gdzies w srodku wciaz mam nadzieje, ze to sie zmieni.
10. Ufasz ludziom czy raczej jestes ostrozna?
Roznie to bywa.
11.Z jakim nadzieniem lubisz paczki?
Maniaczka paczkow raczej nie jestem, ale jesli juz to bydyn preferuje.Jedyne paczki, ktorych nigdy bym nie odmowila, to te pieczone kiedys przez Babcie Marysie. Niebo w gebie.


Teraz zgodnie z zasadami powinnam nominowac 11 blogow do tego wyroznienia. I tu zaczyna sie problem. To wyroznienie przyznaje sie blogom z niewielka iloscia obserwatorow. Jednak ja ogladam takich blogow niezbyt wiele. Dlatego tez nagne troche zasade i ogranicze sie do wyroznienia tylko kilku:

1. magdalena-secretgarden.blogspot.co. uk
2. elinaart.blogspot.co.uk
3. marzeniawszufladzie. blogspot.co.uk

 Wiem uboga ta moja lista, ale nie obserwuje innych blogow  z nieliczna grupa obserwatorow, a nie chce wyszukiwac w internecie tylko po to, aby kogos wytypowac. To stwierdzenie niewielka ilosc obserwatorow tez roznie mozna rozumiec, bo niewielka ilosc to mam ja- tylko 7 albo az 7 znamienitych gosci. Mam nadzieje, ze wytypowane przeze mnie kolezanki nie poczuja sie urazone, gdyz obserwatorow ich blogow jest znacznie wiecej.

A oto moje pytania:
1. Wakacje w kurorcie czy w namiocie?
2. Film czy ksiazka?
3. Chleb pszenny bialy, zytni czy razowy?
4. Wino biale czy czerwone?
5. Pies czy kot?
6. Leczenie antybiotykiem czy metodami naturalnymi?
7. Ubranie modne czy wygodne?
8. Byc czy miec?
9. Czy jestes osoba uczciwa?
10. Twoja praca to przyjemnosc czy przymus?
11. Czy lubisz jezdzic rowerem?


Jeszcze raz serdecznie dziekuje Beatce i zapraszam wytypowane kolezanki do zabawy.
Pozdrawiam w ten piekny prawie juz wiosna pachnacy dzien.
Pola i Bruno.



czwartek, 13 grudnia 2012

Przedswiatecznie...

W domu pachnie piernikami , bez których nie wyobrażam sobie świąt Bożego Narodzenia. Dzisiaj wraz z dziewczynkami miałyśmy przyjemność ich pieczenia. Ciasto zagniotłam już miesiąc temu i czekało w lodówce na dzisiejszy dzień. Tak, tak... miesiąc temu, gdyż piekę tak zwane pierniki dojrzewające. Są pyszne.
Delikatnie udekorowany dom. Pani zielona choinka oczy już cieszy. W tym roku ubrana z przyśpieszeniem, ponieważ jedziemy na święta do Polski. Pierwszy raz od 7 lat spędzimy Boże Narodzenie w domu rodzinnym. Radość wielka, dzieci szczęśliwe. Białe święta przed nami.















Życzę wszystkim wesołych i zdrowych świąt Bożego Narodzenia, dużo miłości i ciepła domowego ogniska.

piątek, 23 listopada 2012

Anielsko swiatecznej prezentacji ciag dalszy

Witam serdecznie!
W zwiazku z kiermaszem - opisanym w poprzednim poscie, uszylam mnostwo nowych aniolow i innych stworzonek w bozonarodzeniowym wydaniu. Rodzina moja nie miala matki i zony przed tym kiermaszem prawie wcale. Od rana do nocy byla tylko maszyna do szycia i ja.
Natlok pracy zwiazany  z checia pokazania czegos w miare ladnego, a do swiat bylam kompletnie niegotowa. O kiermaszu dowiedzialam sie  dwa tygodnie przed nim. Stad praca, praca i praca.
Efekty chce Wam  teraz pokazac. Zdjecia nie sa za dobre, bo robilam je w nocy przed kiermaszem (sama z siebie sie teraz smieje, bo stale pisze, ze adjecia kiepskie, bo to swiatlo nie takie, to noc. a to chyba sprawa taka, ze ja za dobrym fotografem nie jestem, no i jeszcze moze kwestia niezbyt dobrego aparatu?...).














Dobranoc



poniedziałek, 19 listopada 2012

Polski Kiermasz Rekodziela

Witajcie!
W sobote w naszym miescie odbyl sie Polski Kiermasz Rekodziela. Polski, poniewaz mnie na obczyznie mieszkac przyszlo.
Bylo bardzo milo. Wiele utalentowanych osob prezentowalo swoje cudowne wytwory. Az dech czasami zapiera, co czlowiek potrafi stworzyc. Ja to mam ogolnie bzika , jesli chodzi o wszystko, co "handmade".
Dla mnie to rzeczy bezcenne. Kazda robiona z sercem, kazda inna i kazda specjalna.
Mialam przyjemnosc i ja zaprezentowac tak swoje prace. Zdjecia nie sa za dobrej jakosci, poniewaz swiatlo bylo slabe, ale sedno pokazuja.





A teraz kilka zdjec ze stoiska  osoby wielce utalentowanej, ktora "sasiadowala" ze mna stoiskami-Beata z  "Aniol i cala reszta".


Beatka jest tworca przeuroczych szydelkowych misiow i wielu innych rzeczy. Jednak ja chce napisac wiecej o tych misiach.
Moja bez mala 11-letnia corka tak bardzo zakochala sie w Beatowych misiach, ze byla w stanie zrobic wszystko, by takiego dostac. Postanowilismy z mezem, ze kupimy Jej misia, ale bedzie to tajemnica i damy na specjalna okazje np.swieta. Tosia calkowicie  nieswiadoma przeplakala cale popoludnie i pol wieczoru, mowiac, ze zycie jest nie fair, ze Ona chce tak bardzo tego misia, a my wyrodni rodzice nie chcemy Jej kupic itp. W koncu poznym wieczorem uleglismy i Tosia dostala swojego misia. Takiej radosci na twarzy mojego dziecka nie widzialam juz dawno. Nawet posprzatala w biurku, poniewaz misiu ma tam teraz swoj pokoj.
Misiu otrzymal szumne imie -PEPSI. Teraz trwa praca nad kolekcja ubran dla Pepsiego.
 I w taki oto sposob Beatka pomogla znalezc Tosi przyjaciela. Dziekuje w imieniu moim i Tosi.





Podczas kiermaszu mozna bylo podziwiac twory wielu utalentowanych osob. Byly kartki swiateczne, piekne postarzane meble, anioly z gliny, recznie tkane gobeliny, rozne rodzaje bizuterii, wszelkiego rodzaju dekoracje swiateczne oczywiscie wszystko handmade, decoupage i wiele innych cudownosci. Och, zapomnialabym, byla tez polska garmazerka, pierogi z wszelkimi mozliwymi nadzieniami i fantastycznie smakujace ciasta. Nie posiadam jednak zdjec z pozostalych stoisk.
Impreza byla swietna, organizatorki stanely na wysokosci zadania. Obiecywaly, ze takich kiermaszy bedzie wiecej. Mysle, ze to fajna sprawa.
 Jestem zadowolona,ze moglam wziac udzial w tym kiermaszu i poznac wiele fajnych osob.


czwartek, 1 listopada 2012

Nie mogę przestać...

... nie mogę przestać szyć aniołów.
Naszyłam ostatnio całą masę i chyba największą radość sprawia mi właśnie ich szycie.
Aż czasami ciężko wytłumaczyć tę niewypowiedzianą potrzebę szycia we mnie. Sprawia mi to tyle radości, że zapominam o świecie bożym (tak też mój mąż stwierdził ostatnio). Fajnie, gdy powstaje kolejny anioł będący prezentem dla kogoś. Cieszę się, że znalazłam w sobie tę pasję, tu powinnam pewnie podziękować komuś, kto pokazał mi pierwsze tildziaki. Był to początek mojej miłości do szycia, a jednocześnie(niestety) utrata koleżanek. Przykro.







W ten niezwykle nostalgiczny dzień wszystkim aniołom, które odeszły, jednak bacznym okiem nad nami czuwają-spoczywajcie w spokoju, a także wszystkim aniołom, których życie nam stawia na drodze-wielkie dzięki,że jesteście.